Koniec końców, wreszcie, nareszcie dostałem w swe łapki najnowszą płytę niderlandzkiego zespołu. Wszystko ładnie zapakowane w kolorowy digipack. Ot, kwadratowana książeczka z płytą na samym końcu.

Samo wydanie jest doprawdy wspaniałe. Twarda okładka, w środku znajdziemy teksty utworów, zdjęcia członków Epiki, i gdzieniegdzie zdjęcia wprowadzające płytowy nastrój. Jedna fotografia jest nawet autorstwa pani Simons :) Tak więc przyznaję – Nuclear Blast się postarało. Jednak cena ~70 PLN sprawia, że z pewnością nie będą stratni na taki wydaniu.

Co do samych utworów to przesłuchałem dotychczas wszystkich po jednym razie i trudno mi się o nich jakoś w bardziej szczegółowy sposób wypowiadać. Cóż… przesłucham jeszcze kilka razy i wtedy napiszę.

Tymczasem, wracam do muzycznej ambrozji…