Czy Kościół katolicki może zaglądać małżonkom do łóżka i mówić im, jak mają się kochać?

Może zacznijmy od tego, co ma Kościół do seksu? Kościół ma ułatwiać wiernym wyznawanie swojej wiary. A wchodzi swoimi buciorami wszędzie gdzie tylko może. Do sypialni również. I wprowadza swoje zasady. To tak, tego nie można, tylko w takiej pozycji, tak już nie wolno, bo nie po bożemu, tego nie wolno założyć, bo sprzeczne z wiarą, bla, bla.. etc.

Ech, zieew.

Jillian xenia- Josh, originally uploaded by Jillian.Xenia.

Czy erotyczna sfera życia traktowana jest przez religię jako coś grzesznego?

I tak, i nie. Bo przecież nowy człowiek może powstać tylko z głębokiej i szczerej miłości małżeństwa. Nie inaczej.

Każdy inny przypadek jest grzechem. Bo tylko po ślubie, bo tylko z jednym i stałym partnerem, bo bez antykoncepcji. I jak tu nie grzeszyć?

Czy podczas miłosnych igraszek można myśleć o Bogu?

A dlaczego nie? Człowiek wolny może przecież myśleć o czym tylko zapragnie. O Bogu czy o bogu, niech myśli sobie do woli. Ale podczas seksu są chyba ciekawsze tematy do przemyślenia niż rozprawy teologiczne. Czyż nie?

Amo te, originally uploaded by Silvia Gialinà.

Blogometr:
Czy Twoja wiara ma wpływ na życie seksualne?
Tak / Nie

Pytanie, wydaje mi się, że jest trochę źle sformułowane. Trzeba oddzielić wiarę od Kościoła.

Wiara, w to co wierzę i co wyznaję na pewno ma jakiś wpływ na życie seksualne. Kościół nigdy.